XVII wiek
plan nowej zabudowy miasta po pożarze z 1698 roku Dom Boży Ewangelicki (stan obecny) strażnica Bośniacka w okresie międzywojennym
W celu zapewnienia stałego dopływu środków finansowych na potrzeby dworu książęcego w Królewcu powołano w 1693 roku komisję rządową do zbadania stanu podatkowego małych w zamian pruskich. do Mrągowa komisja ta przybyła 4 lutego 1693 roku, oraz jej protokół z zastanego stanu daje atrakcyjny obraz ekonomiczny miasta. z fragmentu sprawozdania wynika, iż teren był zabudowany domami mieszkalnymi, rozciągał się po stronie wschodniej pomiędzy jeziorem Czos oraz błotnistą kotliną utworzoną pośród Jeziorem Miejskim[2], oraz Stawem Miejskim[3]. Na południu miasto sięgało do początku obecnej ulicy Warszawskiej. Na północy kończyło się praktycznie na ulicy Królewieckiej, wobec której stało tylko nieco domów. wobec ulicy znajdował się niski szpital komunalny i cmentarz. miasto posiadało również browar. Ze względu na bieda komisja zaproponowała zamiast podwyżki obniżenie podatków.
24 czerwca 1698 miasto prawie w pełni spłonęło. poza kościołem, szkołą, plebanią i kilkoma stodołami spłonęło wszystko, oraz w takim razie 130 zamieszkanych budynków. Spalił się również ratusz, oraz w przedtem nieplanowanie wszystkie akta miejskie. Tym można usprawiedliwić niedostatek archiwaliów z XVII wieku. Po pożarze stwierdzono, iż jego przyczynami poprzedni słomiane dachy, wąskie uliczki i niedostatek sprzętu przeciwpożarowego. biorąc wobec uwagę z tym postanowiono poszerzyć i wyprostować ulice, wzmóc kanały pośród jeziorami, odnaleźć dubel studnie oraz rów komunalny pośród Jeziorem Miejskim oraz jeziorem Czos. Ustalono, iż domy będą jednolitej wysokości, budowane na kamiennym fundamencie i pokryte dachówką. dla pełnego zabezpieczenia przeciwpożarowego zorganizowano warta pożarną.
Nowy plan zabudowy miasta pokrywał się zwłaszcza z planem Mrągowa sprzed pożaru. można było wynieść się do odbudowy, lecz mieszczanie nie mieli na to odpowiednich środków finansowych, władza księstwa zezwolił w takim razie mrągowianom na niepłacenie podatku przez nieco lat. Ta forma pomocy okazała się jednakże niewystarczająca. Ze względu na niedostatek środków pieniężnych miasto musiało kopnąć się do dymisji z budowy nowego ratusza.